Siemanko. Trwa szalony weekend! W czwartek w nocy przyjechała moja siostra, ze swoja przyjaciółką, z Wrocławia. Zawsze jest tak że jak Olka wraca to jest mega zabawa bo jak jestesmy razem dluzej niz godziny to nam odwala i wszyscy sikają ze smiechu. Teraz też tak jest, od czwartu ciągle sie smiejemy i co wieczor jest impreza. Dzisiaj jeszcze przyjechał chłopak Marzeny wiec też spoko.
Wstałam o 11 i zjadłam śniadanko, potem sie obijałam i oglądałam głupoty na mtv a potem tata wrocil i po obiedzie pojechalismy kupic małe akwarium bo kupuje rybke. Potem rodzice gdzies pojechali a ja wyszłam z Rafałem na chwile i poszlismy sie przejsc. Wszystko spoko tylko masakrycznie zimno. Wrocilam do domu to nikogo nie bylo a potem olka wrocila i zaczelismy robic grilla. Dzień ogólnie udany.
Moja rodzina jest dla mnie najważniejsza. Jeśli ktos zapyta o moja hierarchię wartości to na pierwszym miejscu stawiam rodzine. Kiedy nie zdawałam sobie z tego sprawy tak naprawdę uświadomiłam to sobie dopiero niedawno. Jestem w stanie zrobić dla niej wszystko. Za kazdym razem powtarzam ze moja mama to najwazneijsza osoba w moim zyciu. Czasami denerwuje mnie do tego stopnia ze chce mi sie plakac ale kocham ją tak ze nie da sie tego opisać. Nauczyła mnie wszytskiego, jazdy na rowerze, na nasrtach, pływania, matematyki, czytania i pisania. 90% zawdzięczam własnie jej. Mój tata to mój bohater i ktos kto udowodnił że kazdego dnia możesz zmienić swoje zycie a także tego, że człowiek jest kruchy i niezaleznie od sytuacji w kazdej chwili moze upasć lecz z pomoca ludzi rownie łatwo moze powstać. Mając 19 lat opadł w narkomanie, brał przez 3 lata a przez nastepne 3 lata leczył się w specjalnym ośrodku, od prawie 30 lat jest zdrowym człowiekiem. Dziś jest mężem, ojcem, ma własną firme i własny dom oraz jest terapeutą uzależnień. Moja siostra to moja pokrewna dusza. Przecierała mi szlaki od najmłodszych lat, uczyłam i nadal ucze sie na jej błedach. Ma 22 lata i jest piekną kobietą, ktora w tym roku obronila licencjat i idzie na magisterke oraz pracuje i w znacznej czesci sama sie utrzymuje.
Nigdy nie wstydziłam się swojej rodziny. Zawsze przyprowadzam do domu swoich znajomych nie martwiąc sie o to co pomysla o moich rodzicach. Rodzina to najwspanielsze co mozna dostać od życia i najgorsze co można stracić. Życzę kazdemu takiej rodziny jak mam ja. Dobranoc :)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz